Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sagitta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sagitta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 stycznia 2019

Od Sagitty

Ten dzień zaczął się pięknie. Było dość ciepło jak na zimę, oczywiście. Padał także śnieżek, co dodawało uroku Osadzie. Postanowiła przejść się po lesie i może nawet upolować jakiegoś zająca. Niestety nie zaszłam daleko, a już utknęłam w zaspie. I co najdziwniejsze nie wiem, jak to się stało, bo najpierw wbiegłam do lasu, a potem puff i utknęłam w zaspie i to w niezbyt dobrze znanej części lasu. Hmm, to było dziwne. Z trudem wygrzebałam się z białej grudy i zaczęłam rozglądać się po okolicy. Zorientowałam się, że jestem gdzieś koło Jeziora Trzeciej Nocy. Byłam w szoku, bo nie wiedziałam, jak udało mi się tak szybko znaleźć w tym miejscu. Jak przez mgłę pamiętałam, że biegłam po lodzie. Wcześniej myślałam, że była to jakaś kałuża. Chociaż skąd w środku zimy kałuża? Teraz uznałam, że mogła to być rzeka, przecinając terytorium watahy. A skoro pamiętałam (a przynajmniej tak mi się wydawało) to raczej nie mogłam się tu teleportować. Czy istnieje możliwość, abym faktycznie tu przybiegła? Chciałam to sprawdzić i zaczęłam biec w kierunku Osady, jak mogłam najszybciej. Niestety nic się nie stało i po chwili biegu byłam tak wykończona, że musiałam przejść do truchtu. Do Osady Głównej dotarłam zziębnięta i zmęczona. Postanowiłam od razu pójść do jaskini i się położyć. Uznałam, że o mojej przygodzie mogę pomyśleć później.

niedziela, 6 stycznia 2019

Szczenięta dorosły!

Co prawda postarzenie było około dwa tygodnie temu, lecz informacje o wszystkich szczeniętach, które podczas niego dorosły - dostałam dopiero teraz. A więc oto nasi młodzi dorośli i stanowiska, które wybrali!


Sue by Taravia
Sagitta - łucznik

~~~

Oriabi - patrol

~~~

фурри волк
Volans - patrol

~~~

This will teach you how to draw Swiftkill, a wolf from an awesome onine Graphic Novel called The Blackblood Alliance. Description from dragoart.com. I searched for this on bing.com/images
Fornax - zwiadowca

~~~

Elver - medyk


poniedziałek, 26 listopada 2018

Od Sagitty - Quest Świąteczny #1

Wreszcie spadł puszysty, biały i… zimny śnieżek. Ale super! Mimo że to moja pierwsza zima, (a przynajmniej pierwsza, którą będę pamiętać) już mi się ona podoba. Szczególnie w lesie jest bardzo przyjemnie, chociaż mróz trochę szczypie w nos. Wracam od Katany, która uczy mnie strzelania. To bardzo fajne zajęcia wymaga jednak dużo wytrwałości. Podobno, jeśli ty opuścisz łucznictwo na jeden dzień, łucznictwo opuści ciebie na dziesięć dni*.
Nagle czuje na pysku śniegu! Dużo, dużo śniegu! Otrzepuje się i spoglądam w kierunku, z którego dochodzi mnie znajomy śmiech. Volans stał, raczej lewitował za olbrzymią sosną i śmiał się, jakby zaraz miał pęknąć. Biorę uspokajający oddech, a mój wzrok zatrzymuje się na gałęzi, pod którą znajduje się mój bart. W tę grę może grać dwóch, Vol. Naciągam łuk, wiszący mi do tej pory na plecach i posyłam strzałę w upatrzoną wcześniej gałąź. Volans zdaje się tego nie zauważać, bo nadal rechocze. Przestaje dopiero wtedy, gdy hałda śniegu zsypuje mu się na głowę. Jednak po chwili wygrzebuje się i znowu rzuca we mnie śniegiem, tym razem jednak udaje mi się skryć za drzewem i to w nie uderza kulka. W tej chwili słyszę głos mojego drugiego brata i naszej mamy dochodzący gdzieś w mojej lewej strony. Nie wiele myśląc, to w tamtą stronę rzucam śnieżkę i niemal w tej samej chwili można usłyszeć warknięcie Fornaxa. Wtedy zaczynam się śmiać. Niestety zapominam o nieprzyjacielu z tyłu i kulka śniegu ląduje za moim uchem. Prycham, ale nie mam czasu na kontratak, bo z lewej dochodzi zmasowany atak. Najwidoczniej mama i For połączyli siły. W tej sytuacji pozostaje mi tylko jedno:
- Vol, co powiesz na sojusz?
- Ty i ja przeciwko mamie i Forowi? Brzmi nieźle — Mój bart wyszczerza się do mnie i przekrada się do miejsca, w którym stoję. Tak oto rozpoczyna się największa bitwa na śnieżki w moim dotychczasowym życiu, która kończy się remisem, dopiero po jakiejś półtorej godzinie, gdy już nikt nie może zobaczyć więcej niż czubek własnego nosa. To ustala mama, ponieważ „jest już ciemno i trzeba iść spać” Do domu wracamy zmarznięci, zmęczeni, ale szczęśliwi.

*Przysłowie dawnych łuczników tureckich; http://www.lucznictwokonne.pl/traktat/rozdzialy/150_cwiczenia/exercises.html

środa, 25 lipca 2018

Lacerta urodziła!

Z początkiem tego pięknego, ciepłego dnia przychodzę z nowiną - Lacerta urodziła trzy nowe pyszczki! Powodzenia w odchowaniu potomstwa, oraz aby czuły się u nas jak najlepiej.
Powitajmy!



Volans

~~~

Commission :: Wooxx by Kamirah

Sagitta

~~~


Commission for Wolfvee by VengefulSpirits.deviantart.com on @deviantART

Fornax

Netka Sidereum Graphics